Spotkania Misji Dobra Nowina
Waga:
0
Zapraszamy na spotkania Misji Dobra Nowina w Stargardzie Szczecińskim:
Piątek: Dom Kultury Kolejarza ul. Szczecińska 17 godz. 18:00
Niedziela: ul. Brzozowa 2 godz. 11:00
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
:)
Dziś środa popielcowa. Dzień dla mnie jako dla osoby rok temu nawróconej ważny. Od roku z małymi upadkami ale jakoś mimo to moje życie się zmieniło. Zrezygnowałam z wielu złych spraw, które były w moim życiu. Całkowicie zrezygnowałam z imprez i jestem b. szczęśliwa. Dziśjednak jako jednej z 2 dni w życiu katolika gdzie obowiązuje post ścisły (środa popielcowa i Wieli Piątek) zostalam zaatakowana przez zło. Byłam na mszy, choć nie jest to święto obowiązkowe, czyłam potrzebę bycia w ten dzień przy Jezusie. Niestety gdy zaczynała się msza dostałam smsa od znajomych by iść na piwo.:( To taka wyjątkowa sytuacja bo wiele razy odmawiałam wyjścia ale dziś nie wypadało nie spotkać się ze starą paczką i zrezygnować z wyjścia do pabu. Włąsnie dziś gdy zaczyna się Wieki Post przyszła na mnie taka pokusa. Tu nie chodzi o piwo bo tego i tak za bardzo nie lubię, ani to, że ten dzień dla wielu ludzi na całym świecie jest dniem postanowień. Nie chodzi też o to, że mnie tak mocno kusi by wyjść, bo wcale nie nie kusi. Tylko jak odmówić wyjścia z przyjaciólmi gdy faktycznie wynikła sytaucja, że za nic nie wypada. Wróciłam do domu bardzo smutna. Nie wiedziałam co robić pomodliłam się, choć troszkę bez wiary i nadzii, że coś się zmieni. Mało tego byłam gotowa iść na to piwo, tylko ze wzgędu na znajomych. Było mi smutno, że Bog dopuścił do mnie taką pokusę, fakt Jezus gdy pościł 40 dni też był kuszony. Jednak Jezus KOCHA każdego z nas i nie daje nic ponad nasze siły. 20 minut przed spotlkaniem, sprawa się posypała i z powodów technicznych do spotkania nie doszło:) Przełożyone na inny termin:) Ja mogę godnie przeżyć ten ważny dzień i jestem Bogu bardzo wdzięczna, że zaingerował. Wierze, że to Bóg, że dopuszcza do nas pokusy, lecz gdy mocno się Go chwytamy nie pozwala nam upść. :) Nigdy nic nie daje ponad nasze siły. Jednak to co się dziś stało ma też inny aspekt. Nistety troszkę na chwilę straciłam zaufanie do Boga, do siebie, czułam, że upadnę, że Go zawiodę. :( Modliłam się jednak, i czuję, że to Miłość Boga, to, że jestem przy Nim na codzień sprawiła, że nie dopuścił bym upadła. Tu nie chodzi o piwo, ale nie sposób opisać, jak trudna to była sytaucja. Teraz ufm Bogu o wiele bardziej. W PS jest też opis w ST gdy Bog poprosil ojca by targnal sie na zycie syna, jednak w ostatnij chwil złapał za reke i powiedzial STOP. Dzis choc to nieco inna sytauicja tez Bog powiedzial STOP. Nie pierwszy juz raz gdy tarciłam nadzieje i wydawało sie, ze wszytsko traci sens, Bog podal mi w ostatniej chwili reke:) Dzisiejszy dzien wiele mnie nauczyl, jestem szczsliwa a zarazem mi smutno, ze stracilam zaufanie do Boga. Czlowiek mysli nieraz o wyjazdach na misje o tym jak by to wiele mogl, a czasami zwykla sytaucja miedzy ludzka jest ogromnym sprawdzianem wiary. Jednak Bog nigdy nie zostawia czlowieka samego:)
spotkania:)
Wszystkiego Bożego w nowym roku:)
I nie zapominajmy o codziennych spotkaniach z Bogiem na modlitwie;)
spotkania:)
Wszystkiego Bożego w nowym roku:)
I nie zapominajmy o codziennych spotkaniach z Bogiem na modlitwie;)