Wiersz
Czy było warto?
Oddałem ludziom swój chleb
Zjedli wszystko
A ja jestem głodny.
Oddałem ludziom swój dom
Zatrzasnęli drzwi, nie otwierają, gdy pukam
Jestem bezdomny.
Oddałem ludziom swój czas
Potrzebowali go, bo brakowało im czasu
- Odejdź, twój czas się skończył – powiedzieli.
Oddałem ludziom serce
Bolało, gdy przybijali je do krzyża.
Było warto
Beata Milewska
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
cuda:)
Ludzie od dawna głowią się nad fenomenem cudu. Chrzescijanie z radoscia przyjmuja go, dla watpiacych jest on zrodlem wiary, dla ateistow i steptykow - zagadka. Wszyscy jednak zgodnie przyznaja, ze to cos niesamowitego, co przeczy nauce i zdrowemu rozsadkowi. Tomasz z Akiwnu nazwal cud czymś co, "dzieje się poza porządkiem wszelkiego stworzenia”. Mysle jednak, ze szukanie jakis definicji, ubieranie tego w ramki nie jest wcale wazne. Wg mnie cud to poprostu: wyraz milosci Boga do czlowieka. Jego wyciagnieta reka w nasza strone, ktora leczy, pomaga wspiera, bo to by dac nam radosc i pokoj. Przede wszytskim jednak cuda dzieja sie po to by objawila sie chwala Boga. Jesli chodzi o mnie 1 swoj cud pamietam jeszcze jako male dziecko. Niewiem ile mialam lat, ale bylam mala:) Pamietam ze byl to okres przed swietami Bozego Narodzenia a ja chodzilam z mama po sklepach szukajac prezentu dla taty. Chodzilo o konkretny kosmetyk, ktorego jakos nigdzie nie bylo. Gdy tak obeszlysmy z mama wszytskie jak mi sie wydawalo sklepy poszlam do domu, a mama jeszcze zostala robic jakies zakupy. Ja wrocilam do domu 1 co zrobilam ukleklam. I odmowilam z wiara Ojcze Nasz:) Prosilam Boga by znalazl sie ten kosmetyk, ze tata go tak lubi, ze bedzie mu smutno, bo on wcale nie mowi, ale na pewno liczy ze ten kosmetyk dostanie, bo mu juz sie konczy:( I tak mi bylo zal taty, i prosilam by Bog cos wymyslil. :) Mama wrocila za niedlugo usmiechnieta mowi ze kosmetyk kupila, ze weszla jeszcze do jednego sklepu jej sie przypomnial:) Nie pamietam czy powiedzialm ze sie modlilam czy nie, wydaje mi sie ze mowilam, ale bylam tak bardzo szczesliwa:) To 1 cud jaki pamietam w swoim zyciu. Ale, ze ja nie lubie pisac o sobie, napisze o innych. Tu na stronie jest wiele wspanialych cudow:) Wielu ateistow mowi jednak, ze cudow nie ma, ze to przypadki, moze efekt placebo. Mowia, jesli Bog istnieje niech sprawi ze odrosnie konczyna. :) Taki cud jest tu na stronie, jak dziewczyne wydluzyla sie raczka, ktora byla mniejsza. Ostatnio znalazlam w internecie informacje o podobnym przypadku na swiecie. Tym razem chodzilo o chlopaka, ktory stracil noge:( Jednak codziennie modlil sie i pewnego dnia, gdy jego mama weszla do pokoju lezal juz z 2 nogami:) Cud ten zostal udokumentowany, na miejsce przybyli zaraz ludzie bylo o tym swojego czasu dosc glosno... Jednak nawet tak spektakularne cuda nie sa w stanie nikogo przekonac do tego ze Bog istnieje, ze nas kocha i nam pomaga. Jesli ktos ma zatwardziale serce, chocby sam aniol przyszedl z nieba i mu powiedzial, ze Bog go kocha - nie da temu wiary. To smutne ale prawdziwe. My w Boga wierzymy, ufamu Mu kochamy Go, chocby niewiem jak wielki byl problem wierzymy ze Bog moze Go zabrac. Jednak nie wolno zapominac o jednym: nie ma cudow wiekszych lub mniejszych, bardziej lub mniej waznych. To, ze cos jest spektakularne nie oznacza, ze ten cud jest bardziej wartosciowy niz inny, bo kazdy cud... kazdy jest tak samo wazny i cenny. Kazdy jest odbiciem nieskonczonej milosci Boga do Nas:)