Nie trać czasu korzystaj z życia
Czas ucieka
A ja próbuję zanim nadążyć. Pogania mnie strach przed stratą. Chcę jak najwięcej wziąć z życia. Przeżyć je jak najbardziej intensywnie. Jak najwięcej doświadczyć, przeżyć, nacieszyć się, zanim się skończy.
Na mojej drodze stoi krzyż, na którym ktoś wisi, jest cały we krwi. Omijam go i biegnę dalej. Nie mam czasu, chcę żyć. Odwracam głowę. Nie chcę patrzeć na krew.
Dobiegłem do końca i znowu przede mną Bóg. Pyta mnie jak przeżyłem swoje życie. Jak wykorzystałem czas, który On mi dał. Mówię mu o swoich sukcesach, o rzeczach, które udało mi się zdobyć, o miejscach, w których byłem, które widziałem. Kręci głową i mówi, że zmarnowałem swój czas. Niczego tak naprawdę nie przeżyłem, że moje życie, w którym działo się tyle ekscytujących rzeczy, nie miało żadnej wartości! Pyta, czy widziałem po drodze Jego Syna na Krzyżu. Milczę, nie wiem, co powiedzieć. Każe mi odejść, bo przyszedłem z pustymi rękami.
Nie trać czasu – korzystaj z życia!
Nie trać czasu:
- Na kolejny pusty dzień
- Na kłótnie z żoną/ mężem, dziećmi/rodzicami
- Na kolejnego faceta, i kolejnego, i kolejnego
- Na denerwowanie się na Kaczyńskiego, Tuska, Palikota, Napieralskiego
- Na bezmyślne gapienie się w telewizor
- Na gonienie za pieniędzmi, przyjemnościami, podziwem, aprobatą
- Na zamartwianie się o zdrowie, finanse, dzieci, kredyty
- Na kolejny pijany wieczór, na kolejny dzień na kacu
- Na narzekanie, marudzenie, gorycz
- Na rozpamiętywanie krzywd, na nieprzebaczenie
- Na pozory pobożności, na martwe rytuały
- Na życie bez Boga
Mówisz, że szkoda ci czasu na modlitwę, na czytanie Biblii?
Mówisz, że dla Boga znajdziesz czas na starość, bo teraz chcesz korzystać z życia?
I co, na prawdę podoba ci się to twoje życie – bez Niego?
Przecież On obiecuje obfitość już tu na ziemi: (pokój, radość, miłość…), a później – życie wieczne
Korzystaj z życia z Jezusem!
BDM
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać