Misja Dobra-Nowina

Jest napisane by...

Jest napisane by nie wystawiać Boga na próbę, ale to dla mnie trudne. Wczoraj powiedziałam do Boga, że jeśli mnie wysłuchał, niech mój tata da mi teraz 20zł. Tata dał mi zaraz, ale nie 20zl, ale 2zł. Widocznie nie chciał Bóg bym paliła. Dziś też zwróciłam się do Boga by dał mi znak, że mnie wysłuchał. Poprosiłam bym dostała najlepszą ocenę w grupie, z egzaminu jeśli tak. Bóg oczywiście wysłuchał ale po swojemu:) Tzn nie dostałam najlepszej oceny (skoro mam być  ratownikiem, nie mam co liczyć na fuksy, tu chodzi o ludzkie życie) ale potem drogą losową każdy dostał egzamin innej osoby do sprawdzenia, gdy wykładowca czytał poprawne odpowiedzi. I mi siętrafił do sprawdzenia egzamin osoby co napisała najlepiej w klasie. :)  Kiedyś modliłam się w kościele w tej samej sprawie by Bóg dał mi znak ,  było to spontaniczne, szczere, patrzyłam się na świeczkę, powiedziałam, jeśli odpowiedź jest TAK niech zgaśnie. Poczułam ogromny spokój, ciepło i miłość, obecność Ducha Św:) I oczywiście świeczka zgasła na ołtarzu. (Nie tylko ja to widziałam) Pomimo tego znaku nadal się złościłam, chodziłam po imprezach, płakałam. Eh ta moja wiara. Jednak jakiś czas temu zmieniłam się całkiem, nie chodzę na dyskoteki, co dziw moich znajomych, ale jestem inną osobą wierze, że dzięki Jezusowi:) Szłam ostatnio do domu, patrze leży czlowiek pod sklepem, czulam ze powinnam podejsc sprawdzic czy nic mu nie jest, ale minelam go. Przeszlam jakies 100 metrow i zawrocilam:) Było mi starsznie glupio bo to pt wieczor pelno ludzi na miescie. Podeszlam spytalam czy nic mu sie nie stalo. Wiedzialam, ze jakby byl nieprzytomny czy nie oddychal wezwalabym pogotowie... No i takie male sprawy w moim zyciu swiadcza, ze jestem kims innym:) Wierze, ze Bog mnie wyslucha, ze te znaki to nie przypadek... moze poprostu musze jeszcze bardziej dojrzec wewnetrznie....:)