Misja Dobra-Nowina

Rozdział 10

(1) Nie chciałbym, bracia, żebyście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze, (2) i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; (3) wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy (4) i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała - to był Chrystus. (5) Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni.

Ważny fragment dostarczający argumentu za utracalnością zbawienia a więc kontrargumentu przeciwko nauce „raz zbawiony na zawsze zbawiony”.
Po za tym niejako „przy okazji” dowiadujemy się, że Chrystus był obecny przy wędrówce Izraelitów przez pustynię. To kolejny dowód na to, że Jezus nie rozpoczął swojej egzystencji w Betlejem. Przede wszystkim jest to dla nas chrześcijanin ilustracja naszego duchowego życia i naszego związku z Chrystusem. Historia Izraela, w tym przede wszystkim ich wyjścia z Egiptu i wędrówki do Ziemii Obiecanej jest symbolem naszego nawrócenia i naszej drogi wiary, na której wspiera nas Chrystus. Ale chociaż Jezus powiedział, że
i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. (Ew. Jana 10:28)
To nie znaczy, że sami nie możemy się wyrwać z tej ręki.

(6) Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali złego, tak jak oni pożądali. (7) Nie bądźcie też bałwochwalcami jak niektórzy z nich, według tego, co jest napisane: Zasiadł lud, by jeść i pić, i powstali, by się oddawać rozkoszom. (8) Nie oddawajmy się też rozpuście, jak to czynili niektórzy spośród nich, i padło ich jednego dnia dwadzieścia trzy tysiące. (9) I nie wystawiajmy Pana na próbę, jak wystawiali Go niektórzy z nich i poginęli od wężów. (10) Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. (11) A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. (12) Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.

Bóg wie, że jesteśmy słabi i nawet po nawróceniu mogą zdarzać się nam upadki. Biblia nie naucza, że po nawróceniu już stajemy się doskonali, ale mamy do tego dążyć, a nie twierdzić, że zbawieni jesteśmy z wiary, z łaski za darmo a nie z uczynków, a więc co kokolwiek zrobimy nie ma to znaczenia, bo i tak będziemy zbawieni.

(13) Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać.

To jeden z najbardziej zachęcających fragmentów Biblii, w którym jednak ukryte jest ostrzeżenie. Wielu ludzi twierdzi, że nie jest w stanie iść za Bogiem, bo są za słabi, bo jest wiele w życiu trudnych sytuacji, wiele pokus. Ciało jest słabe, grzech jest ponętny. Ciężko jest zarobić na życie pracując uczciwie i uczciwie płacąc różne podatki i inne obciążenia finansowe. Czasami nasze czy naszych najbliższych życie czy zdrowie jest zagrożone, albo przynajmniej ktoś próbuje nam zaszkodzić a Jezus kazał kochać nieprzyjaciół. Słowo Boże jedna mówi, że Bóg wie co robi i nie stawia nam wymagać, których nie potrafilibyśmy spełnić. Dostosowuje ciężary do naszych możliwości ale przede wszystkim chodzi tu o to, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie, bo jest z nami Chrystus:
[…] A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. (Ew. Mateusza 28:20)
Z drugiej strony skoro Bóg nas wspiera, to jakie mamy usprawiedliwienie dla swoich upadków? Skoro nasza świętość jest dziełem Bożym, to czy zwalimy winę na Boga za nasze upadki, gdy staniemy przed nim na sądzie?

(14) Dlatego też, najmilsi moi, strzeżcie się bałwochwalstwa! (15) Mówię jak do ludzi rozsądnych. Zresztą osądźcie sami to, co mówię: (16) Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa? (17) Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba. (18) Przypatrzcie się Izraelowi według ciała! Czyż nie są w jedności z ołtarzem ci, którzy spożywają z ofiar na ołtarzu złożonych? (19) Lecz po cóż to mówię? Czy może jest czymś ofiara złożona bożkom? Albo czy sam bożek jest czymś? (20) Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, a nie Bogu. Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. (21) Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów; nie możecie zasiadać przy stole Pana i przy stole demonów. (22) Czyż będziemy pobudzali Pana do zazdrości? Czyż jesteśmy mocniejsi od Niego?

Paweł wraca do problemu spożywania pokarmów ofiarowywanych w świątyniach pogańskich. Jak wyjaśnił wcześniej, to są tylko pokarmy, z drugiej jednak strony nie znaczy to że mamy zupełną wolność i możemy robić co nam się podoba.

(23) Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje. (24) Niech nikt nie szuka własnego dobra, lecz dobra bliźniego!

To kolejny fragment, który powinien być „złotą myślą” dla chrześcijan. Nie mamy tylu zakazów i nakazów co w innych religiach. Jednak nie zakazy i nakazy są dla nas drogowskazem. Chrześcijanin nie kieruje się tylko tym, czy „wolno czy nie wolno” coś robić, ale musi rozumieć, konsekwencje swoich decyzji dla siebie i dla innych.

(25) Tak więc wszystko, cokolwiek w jatce sprzedają, spożywajcie, niczego nie dociekając - dla spokoju sumienia. (26) Pańska bowiem jest ziemia i wszystko, co ją napełnia. (27) Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic - dla spokoju sumienia. (28) A gdyby ktoś powiedział: To było złożone na ofiarę - nie jedzcie przez wzgląd na tego, który was ostrzegł, i z uwagi na sumienie. (29) Mam na myśli sumienie nie twoje, lecz bliźniego. Bo dlaczego by czyjeś sumienie miało wyrokować o mojej wolności? (30) Jeśli ja coś spożywam dzięki czyniąc, to czemu mam być spotwarzany z powodu tego, za co dzięki czynię? (31) Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie (32) Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, (33) podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim pod każdym względem nie szukając własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni.