Misja Dobra-Nowina

Aktualności

26.01.2012 - 01:14

 

Zapraszamy na spotkania Misji Dobra Nowina:

W tym tygodniu zamiast piątkowego spotkania w Domu Kultury Kolejarza odbędzie się grupa domowa.

Spotkanie niedzielne jak zawsze - na ul. Brzozowej 2 o godz. 11:00

 

30.10.2011 - 08:28

 

Czy było warto?

Oddałem ludziom swój chleb

Zjedli wszystko

A ja jestem głodny.

Oddałem ludziom swój dom

Zatrzasnęli drzwi, nie otwierają, gdy pukam

Jestem bezdomny.

Oddałem ludziom swój czas

Potrzebowali go, bo brakowało im czasu

- Odejdź, twój czas się skończył – powiedzieli.

Oddałem ludziom serce

Bolało, gdy przybijali je do krzyża.

Było warto

 

Beata Milewska

06.10.2011 - 19:27

Czas ucieka

A ja próbuję zanim nadążyć. Pogania mnie strach przed stratą. Chcę jak najwięcej wziąć z życia. Przeżyć je jak najbardziej intensywnie. Jak najwięcej doświadczyć, przeżyć, nacieszyć się, zanim się skończy.

Na mojej drodze stoi krzyż, na którym ktoś wisi, jest cały we krwi. Omijam go i biegnę dalej. Nie mam czasu, chcę żyć. Odwracam głowę. Nie chcę patrzeć na krew.

02.10.2011 - 21:44

Modlitwa:)

 

16.09.2011 - 12:43

Właściwie to my chrześcijanie powinniśmy się cieszyć. Nasi rodacy walczą o to, żeby w różnych miejscach Polski stały krzyże. Co więcej jest w naszym kraju chyba całkiem spora grupa ludzi, którzy chcieliby aby Polską rządził Jezus Chrytus. A jednak jest to bardzo smutne, kiedy widzimy twarze, na których maluje się gniew i pogarda dla tych, którzy tych krzyży nie chcą.

16.09.2011 - 12:42

2 listopada Republikanie (prawica) w USA wygrali wybory do Kongresu. Demokratyczny Prezydent Barak Obama przedstawił im propozycję współpracy. Czy Republikanie ją przyjmą? Gazeta Wyborcza (5 listopada 2010) słusznie zauważa, że:

"Trudno będzie Republikanom współpracować z Obamą bez narażania się na oskarżenia o zdradę. Jak pokazał sondaż Harris Interactive, aż 67% republikańskich wyborców uważa prezydenta za socjalistę, a 24 % za Antychrysta. Uczciwy człowiek nie negocjuje z Antychrystem."

16.09.2011 - 12:41

Nasze doczesne życie potrafi być i przerażające, i fascynujące zarazem i dlatego nasz czas poświęcamy przede wszystkim sprawom doczesnym – zaspokojeniu naszych materialnych potrzeb, poszukiwaniu radości, szczęścia, przyjemności. To te ziemskie sprawy zajmują nasze myśli i angażują nasze emocje. Bóg natomiast, Jego wymagania i jego obietnice, które dotyczą tego, co będzie po tym życiu, mogą być dla nas czystą abstrakcją. Nasze codzienne sprawy, nasze radości i smutki są konkretne, dotykają nas bezpośrednio. Znamy je, rozumiemy i one, jak się wydaje, mają pierwszorzędne znaczenie.

16.09.2011 - 12:40

(24) Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. (25) Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. (26)Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. (27) Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki . (Ew.

16.09.2011 - 12:36

Jest napisane by nie wystawiać Boga na próbę, ale to dla mnie trudne. Wczoraj powiedziałam do Boga, że jeśli mnie wysłuchał, niech mój tata da mi teraz 20zł. Tata dał mi zaraz, ale nie 20zl, ale 2zł. Widocznie nie chciał Bóg bym paliła. Dziś też zwróciłam się do Boga by dał mi znak, że mnie wysłuchał. Poprosiłam bym dostała najlepszą ocenę w grupie, z egzaminu jeśli tak.

16.09.2011 - 12:35

Uzdrowienie z epilepsji

Nazywam się Małgorzata Żiółkowska, mieszkam w Szczecinie. Cierpiałam na epilepsję  przez całe swoje życie (obecnie mam 23 lata). Gdy miałam 7 lat, ataki powtarzały się nawet 2 razy dziennie i potrafiły trwać przez 25 minut. Miały one różny charakter. Wraz z upływem lat, kiedy poszłam do I klasy szkoły zawodowej, pojawiały się omdlenia. Doświadczyłam już kiedyś uzdrowienia, które było skutkiem modlitwy mojej cioci Helenki, jednak po upływie roku nastąpił nawrót choroby. Ataki znowu przybierały formę omdleń, które trwały 2- 3 minuty.